<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Studia nie są Ci do niczego potrzebne!</title>
	<atom:link href="http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 06:33:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: y3ti</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2064</link>
		<dc:creator>y3ti</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Dec 2010 21:32:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2064</guid>
		<description>Radek: nie zawsze możesz zapłacić komuś więcej, aby został. Czasem ludzie sami odchodzą - z różnych powodów, nie tylko finansowych. Czasem ludzie awansują i zaczynają się zajmować innymi rzeczami, a czasem pracy jest tak dużo, że trzeba przyjąć nowych ludzi do pomocy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Radek: nie zawsze możesz zapłacić komuś więcej, aby został. Czasem ludzie sami odchodzą &#8211; z różnych powodów, nie tylko finansowych. Czasem ludzie awansują i zaczynają się zajmować innymi rzeczami, a czasem pracy jest tak dużo, że trzeba przyjąć nowych ludzi do pomocy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Radek</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2062</link>
		<dc:creator>Radek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2010 20:16:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2062</guid>
		<description>Trafiłem dziś na tego bloga, postanowiłem zobaczyć co tu jest poza notką na którą nakierowało mnie google.
Rzuciłem na okiem na powyższą notkę i zdziwił mnie ten fragment:
&quot;Największa bolączka to przejąć po kimś pracę. Programista najchętniej by przepisał wszystko od zera, a administrator zaorał maszynę i postawił świeży system. Problem tylko, że nie ma na to czasu i jest to zbędne. W sumie utarła się fajna reguła – dobrego programistę można poznać po tym, że potrafi pracować na cudzym kodzie, potrafi znaleźć tam błędy i poprawić je. To samo się tyczy z administratorami.&quot;

Opierając się na zdrowym rozsądku oraz informacjach przekazanych na przedmiocie inżynierii programowania prowadzonym przed dr hab inż, który pracował już przy wielu projektach informatycznych, robi się wszystko aby zatrzymać programistę/programistów do pracy nad projektem. Bardziej opłaca się zapłacić im więcej niż szukać nowych. Nie chodzi o to, że nie znajdziesz równie dobrego programistę. Chodzi o to, że &quot;wgryzienie&quot; się w czyjś kod, w czyjś styl programowania jest czasochłonne, a programować można naprawdę nieczytelnie i przebicie się przez taki kod bywa cholernie ciężkie (albo i niemożliwe). 
Programista najchętniej przepisałby wszystko, bo może wtedy zaprojektować i zaimplementować wszystko zgodnie ze swoim sposobem podejścia do danego problemu. &quot;Rozczytanie&quot; kodu, zastanowienie się dlaczego ktoś wybrał taką ścieżkę rozwiązania, znalezienie i poprawienie błędu jest duuuużo bardziej czasochłonne niż napisanie czegoś od nowa (wyjątkiem są malutkie programiki pisane na początku nauki programowania - tam faktycznie można w miarę szybko zrozumieć kod i go naprawić). 

Jeśli ktoś tak doświadczony jak mój wykładowca, jeśli w wielu książkach informatycznych specjaliści piszą o tym, że taniej i szybciej jest jak programiści pracują na swoim kodzie a nie na czyimś, dziwi mnie stwierdzenie o pisaniu od zera że:&quot;Problem tylko, że nie ma na to czasu i jest to zbędne.&quot;

W miarę możliwości proszę autora blogu, żeby się do tego jakoś odniósł ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłem dziś na tego bloga, postanowiłem zobaczyć co tu jest poza notką na którą nakierowało mnie google.<br />
Rzuciłem na okiem na powyższą notkę i zdziwił mnie ten fragment:<br />
&#8220;Największa bolączka to przejąć po kimś pracę. Programista najchętniej by przepisał wszystko od zera, a administrator zaorał maszynę i postawił świeży system. Problem tylko, że nie ma na to czasu i jest to zbędne. W sumie utarła się fajna reguła – dobrego programistę można poznać po tym, że potrafi pracować na cudzym kodzie, potrafi znaleźć tam błędy i poprawić je. To samo się tyczy z administratorami.&#8221;</p>
<p>Opierając się na zdrowym rozsądku oraz informacjach przekazanych na przedmiocie inżynierii programowania prowadzonym przed dr hab inż, który pracował już przy wielu projektach informatycznych, robi się wszystko aby zatrzymać programistę/programistów do pracy nad projektem. Bardziej opłaca się zapłacić im więcej niż szukać nowych. Nie chodzi o to, że nie znajdziesz równie dobrego programistę. Chodzi o to, że &#8220;wgryzienie&#8221; się w czyjś kod, w czyjś styl programowania jest czasochłonne, a programować można naprawdę nieczytelnie i przebicie się przez taki kod bywa cholernie ciężkie (albo i niemożliwe).<br />
Programista najchętniej przepisałby wszystko, bo może wtedy zaprojektować i zaimplementować wszystko zgodnie ze swoim sposobem podejścia do danego problemu. &#8220;Rozczytanie&#8221; kodu, zastanowienie się dlaczego ktoś wybrał taką ścieżkę rozwiązania, znalezienie i poprawienie błędu jest duuuużo bardziej czasochłonne niż napisanie czegoś od nowa (wyjątkiem są malutkie programiki pisane na początku nauki programowania &#8211; tam faktycznie można w miarę szybko zrozumieć kod i go naprawić). </p>
<p>Jeśli ktoś tak doświadczony jak mój wykładowca, jeśli w wielu książkach informatycznych specjaliści piszą o tym, że taniej i szybciej jest jak programiści pracują na swoim kodzie a nie na czyimś, dziwi mnie stwierdzenie o pisaniu od zera że:&#8221;Problem tylko, że nie ma na to czasu i jest to zbędne.&#8221;</p>
<p>W miarę możliwości proszę autora blogu, żeby się do tego jakoś odniósł ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sun Pietro</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2058</link>
		<dc:creator>Sun Pietro</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 22:53:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2058</guid>
		<description>Ciekawy artykuł i do bólu prawdziwy. Muszę tylko zaznaczyć to, ze studia dają szansę poznać coś co może człowieka zainteresować. Nie nauczysz się programowania to fakt, ale możesz się zainteresować tym, jeśli nie miałeś wcześniej okazji. Jeśli się zainteresujesz, to w tym momencie zauważysz dobrą stronę studiowania. Niestety, dla większości ludzi studia to zdawanie sesji w terminie lub trochę po. Dla większości to nie jest rozwijanie zainteresowań. Prawda jest taka, że jeśli interesujesz się tym co studiujesz, to nie dość że zdajesz na lepsze oceny to jeszcze amsz z tego satysfakcję i możesz zostać wciagnięty w jakiś projekt badawczy czy czysto programistyczny. I to ejst własnie fajna sprawa, a że na koniec dostaniesz 3 literki do nazwiska to taki plusik do rozmów o pracę.
Studia dają szansę nauczenia się czegoś, ale to tylko od danej osoby zależy jak ona tą szans wykorzysta. Ja swoją szansę wykorzystuję. Gdyby nie studia, to nie miałbym możliwości brania udziału w wielu ciekawych projektach i szkoleniach, które sa organizowane przez moja uczelnię dla studentów.
No i warto brać udział w życiu studenckim, tym prawdziwym, w organizacjach studenckich. To daje mega doświadczenie i plusy na uczelni za aktywność i przyjaźnie na całe życie nieraz.
To tyle mojego wywodu :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykuł i do bólu prawdziwy. Muszę tylko zaznaczyć to, ze studia dają szansę poznać coś co może człowieka zainteresować. Nie nauczysz się programowania to fakt, ale możesz się zainteresować tym, jeśli nie miałeś wcześniej okazji. Jeśli się zainteresujesz, to w tym momencie zauważysz dobrą stronę studiowania. Niestety, dla większości ludzi studia to zdawanie sesji w terminie lub trochę po. Dla większości to nie jest rozwijanie zainteresowań. Prawda jest taka, że jeśli interesujesz się tym co studiujesz, to nie dość że zdajesz na lepsze oceny to jeszcze amsz z tego satysfakcję i możesz zostać wciagnięty w jakiś projekt badawczy czy czysto programistyczny. I to ejst własnie fajna sprawa, a że na koniec dostaniesz 3 literki do nazwiska to taki plusik do rozmów o pracę.<br />
Studia dają szansę nauczenia się czegoś, ale to tylko od danej osoby zależy jak ona tą szans wykorzysta. Ja swoją szansę wykorzystuję. Gdyby nie studia, to nie miałbym możliwości brania udziału w wielu ciekawych projektach i szkoleniach, które sa organizowane przez moja uczelnię dla studentów.<br />
No i warto brać udział w życiu studenckim, tym prawdziwym, w organizacjach studenckich. To daje mega doświadczenie i plusy na uczelni za aktywność i przyjaźnie na całe życie nieraz.<br />
To tyle mojego wywodu :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mariusz</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2055</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 06:44:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2055</guid>
		<description>całkowita prawda, niestety zdarza się i tak, że problem pojawia się w drugą stronę. Przychodzę do nowej pracy - jestem z góry traktowany jako ten &quot;nowy&quot; nic nie umiejący. Pierwszy dzień - stawiam nagios/nagvis/ndoutils bo w firmie nie ma żadnego systemu monitoringu - no chyba, że telefon od pani Zosi z pretensjami to system monitoringu. Co słyszę? Nic. Bo i tak nie ma nikogo kompetentnego, żeby to docenił. Pozostaje szukać pracy dalej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>całkowita prawda, niestety zdarza się i tak, że problem pojawia się w drugą stronę. Przychodzę do nowej pracy &#8211; jestem z góry traktowany jako ten &#8220;nowy&#8221; nic nie umiejący. Pierwszy dzień &#8211; stawiam nagios/nagvis/ndoutils bo w firmie nie ma żadnego systemu monitoringu &#8211; no chyba, że telefon od pani Zosi z pretensjami to system monitoringu. Co słyszę? Nic. Bo i tak nie ma nikogo kompetentnego, żeby to docenił. Pozostaje szukać pracy dalej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: PsichiX</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2044</link>
		<dc:creator>PsichiX</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 06:54:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2044</guid>
		<description>Tekst całkowicie prawdziwy i dla tego olałem studia, sam się uczętego czego potrzebuję, co się do pracy przyda, a studia by mnie tylko spowalniały.
Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst całkowicie prawdziwy i dla tego olałem studia, sam się uczętego czego potrzebuję, co się do pracy przyda, a studia by mnie tylko spowalniały.<br />
Pozdrawiam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Programisto, studia nie są Ci do niczego potrzebne &#171; Tomek Wyszomirski &#8211; blog</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2043</link>
		<dc:creator>Programisto, studia nie są Ci do niczego potrzebne &#171; Tomek Wyszomirski &#8211; blog</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 20:11:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2043</guid>
		<description>[...] http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/ [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] <a href="http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/" rel="nofollow">http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: michal</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-2023</link>
		<dc:creator>michal</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 22:40:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-2023</guid>
		<description>Kamilu, mylisz studia ze szkołą średnią techniczną. Tego, o czym napisałeś, powinno moc sie uczyc w technikach informatycznych, nie na studiach ! Studia moim zdaniem nie sa kursem, po ktorym znajdziesz prace, a szkola, ktora rozwinie cie intelektualnie. Jesli probowales studiowac z nastawieniem - skoncze MIM, bede wypasionym programista to sie myliles. 

Co z tego, ze studenci na wydziale informatyki nie znaja zaawansowanych kruczkow programowania w C++, fortranie i koniecznie 50-cioma innymi jezykami. 
Jedni matematycy siedza i wymyslaja nowe przestrzenie, inni &quot;matematycy&quot; siedza i dodaja i mnoza kolumny z liczbami podrzucone przez ksiegowego. 
Uniwersytety stworzone sa dla tych pierwszych (tworcow jezykow oprogramowania, tworcow nowych algorytmow) - ci drudzy (administratorzy~=stroze_parkingowi, programisci=kopacze_dolow) powinni fachu nauczyc sie w szkolach technicznych, czy na kursach (i nie umniejszam ich umiejetnosciom, kiedys jedni byli wyszkoleni do wymyslania algorytmow, inni wyszkoleni do przepisywania ich na karty perforowane.. razem zyli w symbiozie).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamilu, mylisz studia ze szkołą średnią techniczną. Tego, o czym napisałeś, powinno moc sie uczyc w technikach informatycznych, nie na studiach ! Studia moim zdaniem nie sa kursem, po ktorym znajdziesz prace, a szkola, ktora rozwinie cie intelektualnie. Jesli probowales studiowac z nastawieniem &#8211; skoncze MIM, bede wypasionym programista to sie myliles. </p>
<p>Co z tego, ze studenci na wydziale informatyki nie znaja zaawansowanych kruczkow programowania w C++, fortranie i koniecznie 50-cioma innymi jezykami.<br />
Jedni matematycy siedza i wymyslaja nowe przestrzenie, inni &#8220;matematycy&#8221; siedza i dodaja i mnoza kolumny z liczbami podrzucone przez ksiegowego.<br />
Uniwersytety stworzone sa dla tych pierwszych (tworcow jezykow oprogramowania, tworcow nowych algorytmow) &#8211; ci drudzy (administratorzy~=stroze_parkingowi, programisci=kopacze_dolow) powinni fachu nauczyc sie w szkolach technicznych, czy na kursach (i nie umniejszam ich umiejetnosciom, kiedys jedni byli wyszkoleni do wymyslania algorytmow, inni wyszkoleni do przepisywania ich na karty perforowane.. razem zyli w symbiozie).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: johnny</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-1995</link>
		<dc:creator>johnny</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 05:27:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-1995</guid>
		<description>Nie zgodzę się. Studia pozwalają zdobyć podstawy teoretyczne, które są bardzo pomocne w dalszej pracy. Do wielu rzeczy niełatwo dojść samemu jak piszesz i nie każdy jest samoukiem.
Można narzekać na system edukacji, ale bez studiów wyższych my informatycy jesteśmy tylko rzemieślnikami. Bo w czym jest różne to o czym piszesz od nauki fachu takiej jak np. malowanie / kładzenie kanalizacji.
Zauważyłem, że często na studia narzekają ludzie, którzy sami mają problemy, żeby je skończyć. Jak ktoś nie ma problemów narzeka dużo mniej :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zgodzę się. Studia pozwalają zdobyć podstawy teoretyczne, które są bardzo pomocne w dalszej pracy. Do wielu rzeczy niełatwo dojść samemu jak piszesz i nie każdy jest samoukiem.<br />
Można narzekać na system edukacji, ale bez studiów wyższych my informatycy jesteśmy tylko rzemieślnikami. Bo w czym jest różne to o czym piszesz od nauki fachu takiej jak np. malowanie / kładzenie kanalizacji.<br />
Zauważyłem, że często na studia narzekają ludzie, którzy sami mają problemy, żeby je skończyć. Jak ktoś nie ma problemów narzeka dużo mniej :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Radom</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-1992</link>
		<dc:creator>Radom</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Apr 2010 07:34:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-1992</guid>
		<description>Z częścią Twoich poglądów się zgodzę. Porządne studia ułatwiają Tobie zdobycie wiedzy. Sam piszesz, że większość studentów na zajęciach robi wszystko tylko nie uczy się. To nie jest chyba wina studiów tylko samych studentów. Przecież studia to czas zabawy i balang. Wielkie pretensje oczywiście do całego świata bo to profesorowie nie potrafią nauczyć. Sami chcą tylko efekty bez pracy. Nieważne czy uczyliby tylko praktycznego programowania jak studenci siedzieli by w necie zamiast klepać kod. Jak napisał Scout studenci często idąc na dany kierunek nie wiedzą co tam będą robić. Na każdym kierunku byłoby to samo. Studia nie mają Cię nauczyć, od tego jest szkoła, studia mają Ci pomóc w nauce.  Na moim uniwerku informatyka była na 2 wydziałach. Na matematyce &quot;czysta&quot; informatyka, na fizyce stosowana. Ludzie z matmy zadowoleni bo są programistami tylko bardiej swiadomi narzekali, że pisali prace nie z informatyki tylko z matmy teoria grup i takie tam. A u nas praktyczne zastosowanie informatyki. Gdzie uzcyli Cie prawdziwego programowania. Po takich studiach informatycznych mamy koderów, a nie programistów.

Sporo studentów nie przychodzi po wiedzę tylko po papierek. Oni i tak sobie dadzą radę kombinując albo pracują jako sprzedawca itp, albo zwieją na zmywak. Życie szybko sprowadzi ich na ziemię. Przychodzą z papierami do pracy, w CV kilka paro literowych skrótów po certyfikatach, a gówno umieją. Po 3 miesiącach out i zdziwieni płaczą jaki to świat niesprawiedliwy. A sami nie wiedzą czym różni się router od bridge&#039;a. Co z tego, że masz wiedzę jak nie umiesz jej stosować. Ale bez wiedzy nie będziesz miał czego stosować. 

Piszesz, że obecnei gimnazjalista programuje lepiej niż niejeden student. Jak czegoś nie wie to szukasz w google. ODpowiedz sobie ilu takich 3-rocznych studentó szuka w google. Jak już szukają to nie sposobu na rozwiązanie problemu czy błędu tylko od razu gotowe rozwiązanie. Nie interesuje ich sposób rozwiązania i wiedza przez to zdobyta tylko sam efekt. Jak odpowiesz takiemu aby poszukał w dokumentacji albo spróbował takiego czy innego sposobu to jeszcze opierdzieli, że nie interesują go próby on chce tylko gotowy program. Tak więc to nie do końca wina studió raczej studentów.

Pozdrawiam
P.S. 
Nie jestem programistą i nie pracuje w zawodzie związanym z komputerami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z częścią Twoich poglądów się zgodzę. Porządne studia ułatwiają Tobie zdobycie wiedzy. Sam piszesz, że większość studentów na zajęciach robi wszystko tylko nie uczy się. To nie jest chyba wina studiów tylko samych studentów. Przecież studia to czas zabawy i balang. Wielkie pretensje oczywiście do całego świata bo to profesorowie nie potrafią nauczyć. Sami chcą tylko efekty bez pracy. Nieważne czy uczyliby tylko praktycznego programowania jak studenci siedzieli by w necie zamiast klepać kod. Jak napisał Scout studenci często idąc na dany kierunek nie wiedzą co tam będą robić. Na każdym kierunku byłoby to samo. Studia nie mają Cię nauczyć, od tego jest szkoła, studia mają Ci pomóc w nauce.  Na moim uniwerku informatyka była na 2 wydziałach. Na matematyce &#8220;czysta&#8221; informatyka, na fizyce stosowana. Ludzie z matmy zadowoleni bo są programistami tylko bardiej swiadomi narzekali, że pisali prace nie z informatyki tylko z matmy teoria grup i takie tam. A u nas praktyczne zastosowanie informatyki. Gdzie uzcyli Cie prawdziwego programowania. Po takich studiach informatycznych mamy koderów, a nie programistów.</p>
<p>Sporo studentów nie przychodzi po wiedzę tylko po papierek. Oni i tak sobie dadzą radę kombinując albo pracują jako sprzedawca itp, albo zwieją na zmywak. Życie szybko sprowadzi ich na ziemię. Przychodzą z papierami do pracy, w CV kilka paro literowych skrótów po certyfikatach, a gówno umieją. Po 3 miesiącach out i zdziwieni płaczą jaki to świat niesprawiedliwy. A sami nie wiedzą czym różni się router od bridge&#8217;a. Co z tego, że masz wiedzę jak nie umiesz jej stosować. Ale bez wiedzy nie będziesz miał czego stosować. </p>
<p>Piszesz, że obecnei gimnazjalista programuje lepiej niż niejeden student. Jak czegoś nie wie to szukasz w google. ODpowiedz sobie ilu takich 3-rocznych studentó szuka w google. Jak już szukają to nie sposobu na rozwiązanie problemu czy błędu tylko od razu gotowe rozwiązanie. Nie interesuje ich sposób rozwiązania i wiedza przez to zdobyta tylko sam efekt. Jak odpowiesz takiemu aby poszukał w dokumentacji albo spróbował takiego czy innego sposobu to jeszcze opierdzieli, że nie interesują go próby on chce tylko gotowy program. Tak więc to nie do końca wina studió raczej studentów.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
P.S.<br />
Nie jestem programistą i nie pracuje w zawodzie związanym z komputerami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sh4d0w</title>
		<link>http://blog.y3ti.pl/2009/12/studia-nie-sa-ci-do-niczego-potrzebne/comment-page-1/#comment-1991</link>
		<dc:creator>Sh4d0w</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Apr 2010 19:11:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.y3ti.pl/?p=239#comment-1991</guid>
		<description>Z ciekawoscia przeczytalem Twoj wpis... na szczescie doszedlem do tego wniosku 10 lat temu, w wieku 20 lat rzucilem studia i zajalem sie praca, administrowanie IT, troche handlu, od kilku lat trenerka.

W wieku 28 lat wrocilem na uczelnie po &quot;papierek&quot;, ale jako student, mialem juz dobrze platny etat, i 8 lat doswiadczenia zawodowego, bardzo ciekawa podstawa do prowadzenia dyskusji z wykladowcami na tematy ktorych nauczaja bez podstaw praktycznych :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z ciekawoscia przeczytalem Twoj wpis&#8230; na szczescie doszedlem do tego wniosku 10 lat temu, w wieku 20 lat rzucilem studia i zajalem sie praca, administrowanie IT, troche handlu, od kilku lat trenerka.</p>
<p>W wieku 28 lat wrocilem na uczelnie po &#8220;papierek&#8221;, ale jako student, mialem juz dobrze platny etat, i 8 lat doswiadczenia zawodowego, bardzo ciekawa podstawa do prowadzenia dyskusji z wykladowcami na tematy ktorych nauczaja bez podstaw praktycznych :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

